UWAGA!

 

Wnioski wizowe należy osobiście lub za pośrednictwem osoby trzeciej złożyć w Rosyjskim Centrum Wizowym (adres: Kraków, ul. Królewska 57; Centrum Biurowe Biprostal S.A., Klatka 1 / 1st floor; strona internetowa: http://vfsglobal.com/russia/poland/ telefon+48 (12) 425 60 66)  lub osobiście w Konsulacie Generalnym Rosji w Krakowie po uprzednim zarejestrowaniu się na stronie: Zapisać się w sprawie wizy (english version). 

Konsulat Generalny jest czynny w poniedziałek, środę, piątek od 8:30 do 12:30.


Aktualności

Powrót

Wystąpienie Ambasadora Rosji w Polsce Sergeya Andreeva na przyjęciu z okazji 72. Rocznicy Zwycięstwa narodu radzieckiego w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej

Drodzy Przyjaciele, Szanowni Goście,

Serdecznie witam wszystkich, kto przyszedł razem z nami uczcić
72. Rocznicę Zwycięstwa narodu radzieckiego w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej.

Chciałbym szczególnie powitać obecnych tu rosyjskich i polskich kombatantów, życzę im zdrowia i długich lat życia.

To Święto tradycyjnie obchodzimy razem z narodami państw, które wchodziły w skład Związku Radzieckiego. Dzisiaj rano na uroczystej ceremonii na Cmentarzu Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie staliśmy ramię w ramię z moimi kolegami – ambasadorami Azerbejdżanu, Armenii, Białorusi, chargé d`affaires a.i. Kazachstanu i Uzbekistanu, przedstawicielami Ambasady Mołdawii. Szczerze żałuję, że nie było z nami i nie ma z nami obecnie ambasadorów Gruzji i Ukrainy. Nasze wspólne Zwycięstwo w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej nasi przodkowie zdobywali razem.

Tradycyjnie tego dnia kierujemy słowa głębokiego szacunku i wdzięczności do naszych towarzyszy broni – Polaków, którzy walczyli w szeregach Ludowego Wojska Polskiego ramię w ramię z Armią Czerwoną i do naszych sojuszników.

Dzisiaj w Warszawie po raz drugi odbył się przemarsz „Pułku Nieśmiertelnego” – nasi rodacy przyszli na cmentarz żołnierzy radzieckich z portretami swoich krewnych, którzy walczyli na frontach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Część z tych portretów postrzegli Państwo wchodząc tu po schodach.

Dla każdego z nas pamięć o tej wojnie jest sprawą głęboko osobistą, rodzinną. Ale przecież to samo można powiedzieć i o Polsce.

Za każdym razem w przededniu Dnia Zwycięstwa odżywają jego krytycy z obozu oponentów dzisiejszej Rosji. Razi ich sama myśl, że swoją dzisiejszą wolność i nawet same istnienie w decydującej mierze zawdzięczają Związkowi Radzieckiemu, w walce z którym na Froncie Wschodnim Niemcy hitlerowskie poniosły 3/4 ogółu swoich strat podczas Drugiej wojny światowej. Otóż i są wymyślane teorie równej odpowiedzialności Niemiec i ZSRR za drugą wojnę światową, wobec Armii Czerwonej są wysuwane pretensje, że ona niby za bardzo zniszczyła europejskie miasta wypierając z nich hitlerowców, w naśladowanie propagandzie goebbelsowskiej rozpowszechniane są horrory o milionach europejskich kobiet rzekomo zgwałconych przez „sowieckich barbarzyńców”, pomniki radzieckich żołnierzy-wyzwolicieli są uznawane za „symbole propagandy komunistycznej” – i jeszcze wiele innego, byleby nie wspominać o tym, kto wyzwalał Wschodnią i Środkową Europę od faszyzmu. Jak niedawno powiedziała rzeczniczka naszego MSZ Maria Zakharova, jeżeli i dalej tak będzie, to europejska młodzież wkrótce uwierzy, że byli to kosmici.

Przy tym ponoć szczerze się dziwią, dlaczego my tak czcimy Zwycięstwo – przecież to część tak „niedemokratycznej”, „totalitarnej” przeszłości radzieckiej, które należy wyłącznie potępiać wraz z całą tzw. „postępową społecznością międzynarodową”.

W 2009 r. znany rosyjski politolog Sergey Karaganov napisał wspaniały artykuł „Prawem zwycięzcy” – jest on na stronie naszej Ambasady, bardzo polecam jego przeczytanie. Nie męczy nas pytanie, jakże tak się stało, że „niedemokratyczny” Związek Radziecki wniósł decydujący wkład w ocalenie demokracji w Europie. Naszym przodkom w tej wojnie chodziło o przetrwanie i niepodległość naszego narodu i narodów tych krajów, które wyzwalała Armia Czerwona. Oto właśnie prawem narodu-zwycięzcy, który sam rozstrzygał i rozstrzyga o swoim losie i sam pisał i pisze własną historię, my będziemy jej bronić. Jest to nasz obowiązek wobec 27 mln. naszych rodaków, którzy nie dożyli do Zwycięstwa – nie możemy zdradzić ich pamięci. Gierki w antydatowane przepisywanie historii, haniebne „wojny” przeciwko pomnikom poległych bohaterów, którzy już nie mogą się obronić – to dola historycznych pechowców.

Gratuluję wszystkim Święta, Drodzy Przyjaciele, i niech nad wszystkimi nami zawsze będzie pokojowe niebo!