Aktualności

Powrót

Artykuł ministra kultury Federacji Rosyjskiej, przewodniczącego Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego Władimira Miedinskiego „Lekcje wspólnej historii” (opublikowany 24 kwietnia 2018 r. w gazecie „Izwiestija”)

W Katyniu otwarto po przebudowie Zespół Memorialny — miejsce wspólnej tragedii i smutku narodów Rosji i Polski. Wykonano olbrzymią pracę. Zespół Memorialny obejmuje teraz Ścianę Pamięci Obywateli Radzieckich — ofiar represji politycznych oraz nowy ośrodek muzealno-wystawienniczy „Rosja i Polska. XX wiek. Karty historii”. Wyremontowano obszar głównego wejścia.

Nasze narody są bliskie pod względem pochodzenia, wiążą je wzajemne wpływy kulturowe oraz tysiącletnia historia sąsiedztwa. Wspólnie walczyliśmy z Krzyżakami i w okopach pierwszej wojny światowej. Za dwa lata będziemy obchodzić 75-lecie wyzwolenia Warszawy przez Armię Czerwoną razem z Wojskiem Polskim od faszystowskich zaborców.

Był okres, w którym nasze kraje rywalizowały ze sobą o prawo do zajęcia pozycji głównego mocarstwa Europy Wschodniej, korona polska jednoczyła ziemie ukraińskie, smoleńskie, briańskie, a Polska była dla Rosjan wzorem europejskości. Polscy królowie pretendowali do tronu rosyjskiego, a rosyjscy carowie — do polskiego. W owych czasach nasze języki były na tyle bliskie, że nie potrzebowaliśmy tłumaczy. Później nastąpił długi okres, w którym Królestwo Polskie wchodziło w skład Imperium Rosyjskiego.

Główne okresy naszej wspólnej historii są pozytywne, zawierają ona jednak również tragiczne momenty. Najbardziej gorzkim z nich jest zbrodnia w Katyniu. Ona również jest wspólna, popełniono ją bowiem na obu narodach.

13 kwietnia 1990 roku w oświadczeniu agencji TASS można było przeczytać: „Wyrażając głęboki smutek w związku z tragedią katyńską, strona radziecka oświadcza, że tragedia ta stanowi jedno z ciężkich przestępstw stalinizmu”. Wówczas ZSRR przekazał Polsce komplet dokumentów dotyczących zagłady polskich jeńców wojennych. 22 kwietnia 1994 r. w Krakowie podpisano umowę rządową o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji.

W latach 90. XX w. strona polska przeprowadziła w Kozich Górach kompleksowe prace ekshumacyjne. W latach 1999-2000 założono Polski Cmentarz Wojskowy. Wszyscy znamy go pod nazwą Memoriału Katyńskiego.

Samo słowo „Katyń” jest kojarzone z miejscami pochówku Polaków. Spoczywają tutaj jednak również obywatele radzieccy — ofiary represji, mieszkańcy Smoleńska i obwodu smoleńskiego. Jest ich znacznie więcej niż polskich oficerów: według wstępnych szacunków ich liczba wynosi co najmniej 8 tysięcy. Polski Cmentarz Wojskowy został założony w roku 2000, a prace związane z miejscami pochówku naszych obywateli jeszcze do niedawna nie były zakończone.

Wysiłkiem Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego (RWIO) i Państwowego Centralnego Muzeum Historii Współczesnej Rosji udało nam się zagospodarować również rosyjską część. Obecnie znajduje się tutaj godne miejsce pamięci.

W 2017 roku RWIO zorganizowało prace poszukiwawcze, po raz pierwszy przeprowadzono ekshumację szczątków ofiar represji politycznych, odbyły się pierwsze oficjalne pochówki. Wszyscy, którzy do tej pory leżą w tym lesie, zostaną godnie pochowani. To właśnie tutaj, w „dolinie śmierci”, w naszej części Memoriału, otwieramy Ścianę Pamięci. Uwieczniono na niej imiona i nazwiska spoczywających w Katyniu obywateli radzieckich.

W rosyjskiej ziemi leżą obok siebie Rosjanie i Polacy, podobnie jak ich losy toczą się obok siebie na kartach naszej wspólnej historii. Tej właśnie wspólnej historii poświęciliśmy nowe centrum muzealno-wystawiennicze, które otworzyliśmy w Katyniu.

Przed szczegółowym omówieniem stosunków Rosji (ZSRR) i Polski przedstawiamy preambułę traktującą o całej wielowiekowej historii wzajemnych powiązań naszych krajów. Nadmieniamy o rewolucji i wojnie polsko-radzieckiej 1919-1921 roku, o wkroczeniu Polaków do Kijowa i zajęciu przez nich miasta, o kontrataku i przegranej Tuchaczewskiego pod Warszawą. Najmroczniejszą kartą tego okresu są obozy koncentracyjne dla wziętych do niewoli czerwonoarmistów w Polsce. W Krakowie, gdzie spoczywają tysiące z nich, do tej pory nie upamiętniono ich żadnym pomnikiem. Jesteśmy gotowi go postawić — o ile strona polska przejawi dobrą wolę.

Odwiedzający centrum dowiedzą się o zajęciu przez Polskę Zaolzia na mocy zmowy monachijskiej oraz o wejściu Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi w skład ZSRR w 1939 roku. O tragicznej „sprawie katyńskiej”. O armii Andersa, która została utworzona w ZSRR i opuściła go w 1942 r. O braterskiej walce Armii Czerwonej i Wojska Polskiego w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. O wyzwoleniu przez Armię Czerwoną faszystowskich obozów koncentracyjnych na terytorium Polski. O lejtnancie Aleksandrze Pieczerskim, który w nazistowskim obozie zagłady „Sobibór” w okupowanej przez Niemców Polsce zorganizował jedyne w historii obozów koncentracyjnych udane powstanie i masową ucieczkę więźniów.

Żołnierze radzieccy i polscy razem wyzwalali Polskę, razem szturmowali Berlin i razem maszerowali na placu Czerwonym w słynnej Paradzie Zwycięstwa w czerwcu 1945 roku. Dowodził nią pochodzący spod Warszawy wybitny marszałek Konstanty Rokossowski — jeden z tych ludzi, którzy łączą nasze historie.

Opowiemy o ogromnej pomocy materialnej, jaką ZSRR udzielił Polskiej Republice Ludowej w okresie powojennym, o najbardziej znamienitych momentach współpracy kulturowej i gospodarczej naszych krajów w latach 1950-1980. Kiedy przestały istnieć ZSRR, RWPG i Układ Warszawski, te wszystkie związki zostały okrutnie i bezmyślnie rozerwane...

Niestety, jesteśmy zmuszeni nadmienić również o potwornym zjawisku, jakim jest burzenie w Polsce pomników poświęconych radzieckim żołnierzom wyzwolicielom.

Wyzwalając Polskę, poległo 600 tysięcy radzieckich wojskowych. Poświęcili oni swoje życie, żeby polski język, kultura i naród mogły dalej istnieć na naszej planecie... Przypomnę, że zgodnie z planem „Ost” terytorium Polski miało zostać „wyczyszczone” z 85% Polaków. Żołnierze radzieccy uratowali naród polski przed ludobójstwem.

Szydząc z ich pamięci, obecne władze polskie szydzą z własnej historii. Jestem przekonany, że niezależnie od koniunktury politycznej nasza wspólna historia nie jest powodem do nieprzerwanego zarzucania się wzajemnymi pretensjami i krzywdami. To już przeszłość. Wyciągamy z niej wnioski i żyjemy dalej. Bezczeszczenie pamięci poległych podczas kłótni politycznych w ogóle nie mieści się w kategoriach dobra i zła.

W Rosji zawsze będziemy czcić pamięć polskich oficerów zabitych w Katyniu, są oni bowiem synami bliskiego nam narodu, którzy znaleźli miejsce ostatniego spoczynku w rosyjskiej ziemi. Mamy wielką nadzieję na to, że również polscy politycy przejawią w swoich działaniach podobnie ludzkie uczucia.