Aktualności

Powrót

Wystąpienie Ambasadora Rosji w Polsce Sergeya Andreeva na przyjęciu z okazji 73. Rocznicy Zwycięstwa narodu radzieckiego w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej

Drodzy Przyjaciele, Szanowni Goście,

      Serdecznie witam wszystkich, kto przyszedł, żeby razem z nami uczcić 73. Rocznicę Zwycięstwa narodu radzieckiego w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej.

         Kieruję szczególnie ciepłe słowa do obecnych tu rosyjskich i polskich kombatantów, życzę im zdrowia i jeszcze długich lat życia.

       Jest to nasze wspólne święto z narodami państw, które wchodziły wcześniej w skład Związku Radzieckiego. Dzisiaj rano my razem z szefami misji dyplomatycznych Azerbejdżanu, Armenii, Białorusi, Kazachstanu, przedstawicielami ambasad Mołdawii i Uzbekistanu odwiedziliśmy Cmentarz Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie i uczciliśmy pamięć naszych rodaków poległych w walkach o wyzwolenie Polski. Wspólne Zwycięstwo nasi przodkowie zdobywali razem – Rosjanie, Ukraińcy, Białorusini, Tatarzy, Żydzi, Ormianie, Kazachowie, Gruzini, Uzbecy, Azerowie, Mołdawianie, dziesiątki innych narodowości byłego ZSRR.

         Nigdy nie zapomnimy braterstwa broni z Ludowym Wojskiem Polskim i naszymi sojusznikami zarówno na Zachodzie, jak i na Wschodzie.

         W dniu 9 maja niekończącym się potokiem kroczy Rosją „Pułk Nieśmiertelny” – miliony ludzi wychodzą na ulice z portretami swoich krewnych, którzy walczyli na frontach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Teraz jest również taka tradycja i u nas w Warszawie: na cmentarz żołnierzy radzieckich nasi ludzie przychodzili dzisiaj z portretami swoich dziadków i pradziadków, którzy współtworzyli Zwycięstwo na froncie i na tyłach. Część tych portretów widzieli Państwo wchodząc tu po schodach.

         Święto to wywołuje szczególną alergię u oponentów dzisiejszej Rosji, którzy na wszelkie sposoby usiłują wyjałowić kłopotliwą dla nich pamięć o II wojnie światowej, zdeprecjonować skalę wojennej tragedii i wkład ZSRR w Zwycięstwo nad faszyzmem. Ale, jak wiadomo, historię piszą zwycięzcy – i prawem zwycięzców nie pozwolimy na zapomnienie 27 milionów naszych rodaków, co własnym życiem opłacili to Zwycięstwo (2/3 z nich to nie wojskowi, lecz ludność cywilna) i tego, że na froncie radzieckim Niemcy hitlerowskie i ich sojusznicy ponieśli 3/4 swoich strat w tej wojnie i o tym, że bez naszego Zwycięstwa w wielu państwach europejskich i nie tylko europejskich obecnie nie byłoby ani wolności, ani demokracji, a nawet „wysoce prawdopodobne” („highly likely”) jest, że same te państwa nie istniałyby na mapie.

         Niszczenie pomników radzieckich żołnierzy wyzwolicieli, którzy już nie mogą się obronić, zakazywanie „nieprawidłowych symboli”, z którymi oni wyzwalali Europę jest nie tylko rzeczą haniebną, lecz i pozbawioną sensu: mimo wszystko nie uda się przepisać historii na nowo, a tym kto to uprawia w naszych czasach sądzone jest i dalsze trwanie w roli historycznych nieudaczników, którzy niczego nie zrozumieli i niczego się nie nauczyli.

         Za nasze Zwycięstwo, drodzy przyjaciele, i niech nad wszystkimi nami zawsze będzie pokojowe niebo!

Warszawa, 9 maja 2018 roku