UWAGA!

                                

UWAGA!
SZANOWNI PAŃSTWO!
Rosyjskie urzędy konsularne w Polsce przyjmują wnioski wizowe wypełnione wyłącznie elektronicznie w języku rosyjskim bądź angielskim i wydrukowane za pomocą specjalnej strony internetowej Departamentu Konsularnego MSZ Rosji: http://visa.kdmid.ru
Wnioski wizowe należy osobiście lub za pośrednictwem osoby trzeciej złożyć w Rosyjskim Centrum Wizowym (adres: Kraków, ul. Królewska 57; Centrum Biurowe Biprostal S.A., Klatka 1 / 1st floor; telefon: +48 (12) 425 60 66)  
lub osobiście w Konsulacie Generalnym Rosji w Krakowie po uprzednim zarejestrowaniu się na stronie: Zapisać się w sprawie wizy (english version). 
Konsulat Generalny jest czynny w poniedziałek, środę, piątek od 8:30 do 12:30.
KRAKOW Helpline: +48 12 425 60 65; +48 22 102 17 35; +48 22 397 17 87

Aktualności

Powrót

Wystąpienie Ambasadora Federacji Rosyjskiej w Rzeczypospolitej Polskiej Sergeya Andreeva na ceremonii z okazji 74. rocznicy wyzwolenia przez Armię Czerwoną obozu śmierci Auschwitz-Birkenau w dniu 27 stycznia 2019 r.

Szanowni byli więźniowie obozów koncentracyjnych i obozów zagłady,

Szanowny Panie Premierze,

Szanowni Państwo,

Dzisiaj, w Dniu Pamięci Ofiar Holocaustu, w rocznicę wyzwolenia przez Armię Czerwoną obozu zagłady Auschwitz-Birkenau jesteśmy tutaj z delegacją rosyjskiego Senatu i społeczności rosyjskiej. Dla jej członków jest to pierwsza taka wizyta w obozie Auschwitz-Birkenau. Natomiast my – moja izraelska koleżanka Anna Azari i ja – już po raz piąty jesteśmy obecni na corocznych obchodach upamiętniających w Auschwitz. Proszę mi uwierzyć – na pewno Anna się ze mną zgodzi – ten wstrząs, którego doznajemy za każdym razem, kiedy tu przyjeżdżamy, nie słabnie po latach. I w tym jest szczytne powołanie Muzeum na miejscu byłego nazistowskiego obozu zagłady: zachowywać i przekazywać nowym pokoleniom pamięć o tym, do jakich skutków doprowadzają wiara we własną wyjątkowość, wyższość cywilizacyjną, rasową, narodową, wiara we własne prawo do decydowania o losach całych narodów – Żydów, Słowian, Romów i innych – przywłaszczone sobie przez nowo objawionych „nadludzi”. Wysoką dożywotnią misję zachowania pamięci pełnią i ocalali więźniowie obozów zagłady, i kombatanci Armii Czerwonej, i armii alianckich, którzy te obozy wyzwalali. Niestety, z roku na rok coraz mniej jest wśród nas uratowanych więźniów i żołnierzy-wyzwolicieli.

W 1962 r. radziecki poeta Robert Rozhdestvenskiy napisał takie wiersze:

                          Wspomnijmy wszystkich imiennie,

                          Smutkiem wspomnijmy swym …

                          Nie zmarłym jest to potrzebne!

Potrzebne to żywym – nam!

         Po ponad półwieczu słowa te brzmią tak, jak gdyby powstały dzisiaj. Nieraz zdarza się nam odpowiadać na pytania, dlaczego my znów i znów zwracamy się do historii II wojny światowej, dlaczego w tak bezkompromisowy sposób reagujemy na próby jej przepisywania, a w szczególności obwołania wyzwolicieli – „okupantami”, a zbrodniarzy – „walczącymi o wolność”.

         Po pierwsze dla nas – zarówno w Rosji i innych państwach byłego Związku Radzieckiego, jak i w Polsce, i w Izraelu – są to nie tylko dzieje naszych narodów, lecz i część naszej głęboko osobistej, rodzinnej historii: „Nie ma w Rosji takiej rodziny, w której nie pamiętałoby się o swoim bohaterze”.

Właśnie dzisiaj ubiegło 75 lat z dnia całkowitego przerwania blokady Leningradu, gdzie w ciągu 2,5 lat hitlerowskiego oblężenia zginął od ostrzałów, bombardowań, z głodu, zamarzł na śmierć ponad 1 mln jego mieszkańców i uchodźców, a jest to prawie tyle, ile zostało zakatowanych przez faszystów tu w Auschwitz. „Miasto należy zrównać z ziemią. W tej wojnie toczonej o prawo istnienia, nie jesteśmy zainteresowani zachowaniem chociażby części jego ludności” – to cytat z dyrektywy dowództwa niemieckiego.

26,5 mln radzieckich ludzi poległych w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej – Rosjan, Ukraińców, Białorusinów, Tatarów, Żydów, Ormian, Kazachów, Gruzinów, Uzbeków, Azerów, Mołdawian, ludzi dziesiątków innych narodowości – dwie trzecie z nich to ludność cywilna, która zginęła w czasie okupacji, w obozach, w oblężeniach – jest to ogromna cena, którą nasz kraj zapłacił za Zwycięstwo.

Dla naszych narodów bez żadnej przesady była to wojna na śmierć i życie. Pamiętamy i cenimy wkład we wspólne Zwycięstwo naszych sojuszników, lecz na trzy czwarte zostało ono zdobyte przez Związek Radziecki, główne siły hitlerowskich Niemiec zostały zmiażdżone na froncie radziecko-niemieckim, gdzie ramię w ramię z Armią Czerwoną walczyły dwie armie Wojska Polskiego. Pamiętać o ofiarach jest naszym obowiązkiem, być dumnym ze Zwycięstwa jest naszym niezaprzeczalnym prawem. Nigdy ni pogodzimy się ze znieważaniem pamięci naszych przodków, którzy zgnietli faszyzm. Niech nie będzie co do tego żadnych złudzeń.

         Jest jednak też inna przyczyna, dlaczego lekcja Auschwitz jest dzisiaj szczególnie ważna. Wszyscy postrzegamy, że w stosunkach międzynarodowych rośnie niestabilność, świat się trzęsie w posadach. Szczególnie trwożne jest to,że w wielu krajach już nie działa wakcyna przeciwko pladze nazizmu i pokusom różnego rodzaju awantur wojennych, militarne zaś, siłowe rozwiązania coraz bardziej są przyjmowane jako coś dopuszczalnego i nawet powszedniego.

Nie można się z tym godzić, przecież w przeciągu wielu dziesięcioleci właśnie pamięć o II wojnie światowej i jej ofiarach była najpotężniejszym czynnikiem odrzucenia w świecie samego pomysłu na wojnę: „Nigdy więcej!”.

         Auschwitz jest tym miejscem, gdzie miliony ludzi otrzymują tak potrzebne obecnie w naszym świecie szczepienie przeciwko amnezji historycznej.

         Niech nigdy nie powtórzy się obłęd wojny i obozów zagłady. Niech nad wszystkimi nami zawsze będzie pokojowe niebo.