UWAGA!

UWAGA!
Szanowni Państwo, 

W celu złożenia dokumentów wizowych zachęcamy interesantów do kontaktu z

Rosyjskim Centrum Wizowym w Krakowie:

 

Adres:

ul. Królewska 57, (Klatka 1 / 1st floor)

30-081 Kraków, Polska

Godziny pracy:

Składanie wniosków:

08:00 - 12:30 (przerwa pomiędzy 10:30 a 12:00) - w poniedziałki, środy i piątki, za wyjątkiem dni świątecznych.
08:00 - 11:00 - we wtorki i czwartki, za wyjątkiem dni świątecznych.

Odbiór paszportów:

08:00 - 12:30 (przerwa pomiędzy 10:30 a 12:00) - w poniedziałki, środy i piątki, za wyjątkiem dni świątecznych.
08:00 - 11:00 - we wtorki i czwartki, za wyjątkiem dni świątecznych.

 

Infolinia w KRAKOWIE: +48-22-397-17-87; info.rupol@russia-visacentre.com;

Kontakt bezpośrednio z centrum wizowym pod nr +48-12-425-60-66 jest możliwy od poniedziałku do piątki w godzinach pracy biura, email: alenahr@russia-visacentre.com.

Awaryjny nr telefonu +48-579-349-018 dostępny od poniedziałku do piątku
w godzinach 08:00-16:00

Rosyjskie urzędy konsularne w Polsce przyjmują wnioski wizowe wypełnione wyłącznie elektronicznie w języku rosyjskim bądź angielskim i wydrukowane za pomocą specjalnej strony internetowej Departamentu Konsularnego MSZ Rosji: http://visa.kdmid.ru

Aktualności

Powrót

Z odpowiedzi na pytania Prezydenta Rosji Władimira Putina podczas corocznego forum inwestycyjnego „Rosja wzywa!”, Moskwa, 28 listopada 2018 roku

Pytanie: Chciałbym zapytać Pana o stosunki z Ukrainą, przede wszystkim o zdarzenie w Cieśninie Kerczeńskiej. Chciałbym się dowiedzieć, dlaczego te okręty zostały przejęte przez stronę rosyjską. Oprócz tego, na Ukrainie w następnym roku odbędą się wybory. Chciałbym się dowiedzieć, czy będzie Rosja toczyła jakiekolwiek kampanie informacyjno-propagandowe? To może doprowadzić do pogorszenia napiętej sytuacji w relacjach z Ukrainą. Jak Pan ocenia stosunki z Ukrainą na dalszą metę?

Władimir Putin: Co się tyczy incydentu na Morzu Czarnym. Niewątpliwie, była to prowokacja, która została zorganizowana przed wyborami prezydenckimi na Ukrainie w marcu następnego roku przez obecne władze, myślę, że w tym przez urzędującego prezydenta.

Według notowań urzędujący prezydent, jak mi się wydaje, znajduję się gdzieś na piątej pozycji, ma on szanse nawet nie wejść do drugiej tury wyborów, dlatego musi coś zrobić, żeby zaostrzyć sytuację i stworzyć przeszkody nie do przezwyciężenia dla swoich konkurentów, przede wszystkim dla opozycji.

Dlaczego tak myślę i dlaczego jestem nawet przekonany, że o to właśnie chodzi? Proszę zwrócić uwagę. Doszło do incydentu – za chwilę powiem o tym oddzielnie – na Morzu Czarnym. Przecież to incydent graniczny, nic więcej. Co się wydarzyło w 2014 roku, kiedy mieszkańcy Krymu postanowili przyłączyć się do Rosji? Przecież to była zupełnie inna historia – na wielką skalę.

Albo trudne wydarzenia wojny domowej na południowym wschodzie Ukrainy – na Donbasie, w obwodzie ługańskim – z użyciem ze strony sił rządowych czołgów, ciężkiej artylerii nawet lotnictwa. To jest, w istocie rzeczy, wojna, a jednak nie wprowadzono żadnego stanu wojennego.

Teraz zaś niewielki incydent na Morzu Czarnym, i wprowadzono stan wojenny w kraju. Jawnie robi się to przed wyborami prezydenckimi. Jest to absolutnie oczywisty fakt!

Teraz odnośnie samego tego incydentu, albo, mówiąc dokładniej, prowokacji. To była, niewątpliwie, prowokacja. Proszę popatrzyć. Przecież we wrześniu tego roku mniej więcej taka sama karawana okrętów wojennych z Ukrainy przepłynęła przez Cieśninę Kerczeńską, pod Mostem Kerczeńskim, na Morze Azowskie.

Postępowały one zupełnie zgodnie z porozumieniami i przepisami, powiadomiły o tym, w jakim składzie płyną, kto płynie i dokąd. Przydzieliliśmy im pilota i spokojnie przeprowadziliśmy je do punktu docelowego na Morzu Azowskim.

Co się wydarzyło teraz? One w ogóle nie reagowały na zapytania naszej służby granicznej. Wpłynęły na nasze wody terytorialne. Zwracam uwagę, że wpłynęły na nasze wody terytorialne, które były takowymi jeszcze przed przyłączeniem się Krymu do Federacji Rosyjskiej. Czyli w miejscu, gdzie te wody terytorialne zawsze były wodami terytorialnymi Rosji.

Nie odpowiadając na zapytania naszych pograniczników, zaczęły zmierzać wprost do tego mostu. Na propozycje zatrzymania się na postój nie reagowały. Na propozycje skorzystania z usług pilota – nawet po naruszeniu naszej granicy państwowej zaproponowano im mimo wszystko skorzystać z usług pilota – milczenie, nie odpowiadają w żaden sposób!

Jak powinni postępować pogranicznicy? Okręty wojenne wtargnęły na wody terytorialne Federacji Rosyjskiej i nie odpowiadają, jest niezrozumiałe, co zamierzają zrobić? Jak powinni postępować pogranicznicy? Jeżeliby postępowali inaczej, ich wszystkich należałoby postawić przed sądem. Spełnili swój obowiązek żołnierski, rozkaz, właściwie mówiąc, wykonywali zgodnie z prawem swoje funkcje chroniąc integralności terytorialnej Federacji Rosyjskiej.

Myślę, że i w Pana kraju robiliby to samo, jest to rzecz absolutnie oczywista. Ponadto, okazało się, że wśród członków załogi byli dwaj funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, którzy faktycznie kierowali tą operacją specjalną. Później przyznali się, że są funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. To oczywiste oznaki przygotowanej zawczasu prowokacji, obliczonej właśnie na to, by wykorzystać ją jako pretekst do wprowadzenia w kraju stanu wojennego.

Nic wspólnego z próbami uregulowania stosunków między Rosją a Ukrainą to nie ma. Jest to gra na zaostrzenie, nieuczciwa gra wewnątrz kraju w celu zdławienia własnych przeciwników politycznych. Tylko mi czasami, wiecie co, wydaje się dziwnie patrzeć…

Właściwie mówiąc, przyzwyczaiłem się do wielu rzeczy, jednak obecne władze w Kijowie z powodzeniem sprzedają nastroje antyrosyjskie, nie pozostaje im nic innego, nie mają nic więcej do sprzedania. Mam wrażenie, że wszystko ujdzie im płazem bez względu na to, co by nie zrobiły. Jeżeli zażądają dzisiaj niemowląt na śniadanie, im, pewnie, zaserwują tę niemowlęta. Powiedzą, no, cóż, chcą jeść, nie ma rady na to, trudno.

Jest to bardzo krótkowzroczna polityka, która nie doprowadzi do niczego dobrego, ponieważ popuszcza obecnym władzom Ukrainy. Popuszcza w taki sposób, że nie zachęca je do podjęcia normalnej oraz politycznej pracy wewnątrz kraju, do prowadzenia normalnej polityki gospodarczej.

Istnieją tam również problemy w gospodarce, w sferze socjalnej jest katastrofa, jak również i w systemie finansowym. Stoją cały czas z wyciągniętymi rękami, żebrzą o pieniądze u Międzynarodowego Funduszu Walutowego! Przecież kiedyś następne pokolenia będą musiały to zwracać! Z punktu widzenia organizacji współpracy z sąsiadami też nic dobrego się nie dzieje.

Co się tyczy perspektyw na dalszą metę. Co by się tam nie wydarzyło, kto byś dzisiaj nie rządził w Kijowie, rosyjski i ukraiński narody zawsze były i na zawsze pozostaną bratnimi, bardzo bliskimi narodami. Ta „piana polityczna” zejdzie, ustąpi. (Oklaski). Naród ukraiński zaś kiedyś podda ocenie współczesne kierownictwo tak samo, jak naród gruziński poddał ocenie działalność Saakaszwilego.