Aktualności
Wystąpienie zastępcy szefa delegacji Federacji Rosyjskiej, wicedyrektora Departamentu Współpracy Humanitarnej i Praw Człowieka MSZ Rosji Grigorija Łukjancewa na zamknięciu Spotkania Przeglądowego Wymiaru Ludzkiego OBWE, Warszawa, 21 września 2018 r.
Szanowna Pani Dyrektor!
Szanowni Koledzy!
Kolejny raz odbyliśmy spotkanie w Warszawie, aby omówić najbardziej aktualne problemy wymiaru ludzkiego OBWE i kolejny raz z przykrością odnotowujemy, iż dane wydarzenie ma skrajnie spolityzowany i konfrontacyjny charakter. Dobitnym przykładem takiego podejścia jest stanowisko USA, które już w przeddzień Posiedzenia zaakcentowały jawnie agresywny program pobytu swojej delegacji w stolicy Polski oraz jej ukierunkowanie nie na poszukiwanie rozwiązań dla stojących przed nami wszystkimi wyzwań, lecz na pogłębienie przepaści między państwami członkowskimi.
Dwa tygodnie dyskusji ewidentnie potwierdziły to spostrzeżenie. Jest zupełnie oczywiste, że wielu naszych kolegów kategorycznie odrzuca inne punkty widzenia. Z uporem godnym lepszej sprawy przy każdej nadarzającej się okazji powtarzają oni mantrę o absolutnym i nieograniczonym charakterze prawa do wyrażania własnych poglądów zwanego wolnością słowa. Jednak wystarczy, że ktokolwiek wypowie zdanie różniące się od ich własnego, robią wszystko, żeby mu przerwać, zagłuszyć go, nie dać mu możliwości wystąpić.
W żaden innym sposób nie możemy wyjaśnić zachowania delegacji pozwalających sobie na tego rodzaju démarche w stosunku do poszczególnych przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego. Wyróżnili się tym szczególnie koledzy z Ukrainy, którzy w toku posiedzeń plenarnych, zapominając prawdopodobnie, że nie są w Kijowie, wielokrotnie próbowali odłączyć mikrofon niewygodnym dla siebie przedstawicielom organizacji pozarządowych. W związku z tym chcielibyśmy podziękować ODIHR i tym przewodniczącym na sesjach roboczych, którzy nie pozwolili delegacjom z Ukrainy i niektórym innym kolegom wprowadzić cenzury, kierując się własnymi kryteriami koniunkturalnymi.
Ale do rzeczy.
Jesteśmy rozczarowani tym, że wiele państw członkowskich uparcie odmawia uznania, iż obiektywną przyczyną poważnego kryzysu na przestrzeni OBWE jest nieodpowiedzialna i agresywna polityka Zachodu w stosunku do innych państw członkowskich.
Ponownie wzywamy zachodnich partnerów do rezygnacji ze skazanych na porażkę prób siłowego forsowania swoich celów geopolitycznych i ingerencji w sprawy wewnętrzne suwerennych państw. O tym, do czego takie praktyki prowadzą, mieli Państwo okazję przekonać się na przykładzie kryzysu wewnątrzukraińskiego. W lutym 2014 roku Stany Zjednoczone, Unia Europejska i Kanada mało tego, że poparły, do tego jeszcze bezpośrednio zaangażowały się w organizację siłowego zamachu stanu na Ukrainie.
Przypomnijmy, że rozpoczęta przez nowe władze kijowskie kampania mająca na celu prześladowanie osób myślących inaczej, a także nielegalna decyzja o rozpoczęciu operacji karnej przeciwko ludności cywilnej w Donbasie, która opowiedziała się za przestrzeganiem swoich uzasadnionych praw, doprowadziły do bezprecedensowej liczby ofiar wśród ludności cywilnej. Wyrazistym przykładem bezprawia, jakie ma miejsce w tym kraju, jest spalenie żywcem uczestników pokojowego protestu w Odessie, do którego doszło 2 maja 2014 roku. Winni do tej pory nie zostali ukarani, a „oświecona” Europa, USA i Kanada wciąż to lekceważą.
Podobnie one lekceważą heroizację nazizmu i byłych nazistowskich pomocników, ograniczanie wolności słowa oraz prześladowanie przez kijowskie władze krajowych i międzynarodowych mediów i dziennikarzy oraz osób im niewygodnych. Uchwały przyjęte w ostatnim roku w Ukrainie mają na celu przymusową ukrainizację i asymilację rosyjskojęzycznej ludności tego kraju, a także przedstawicieli mniejszości narodowych. Przy tym opinie odpowiednich międzynarodowych mechanizmów i organów, łącznie z Komisją Wenecką Rady Europy, które krytykują takie „ustawodawstwo”, są przy tym po prostu ignorowane.
Niepokoją coraz częstsze usiłowania ingerencji w działalność organizacji religijnych ze strony kręgów radykalnych i nacjonalistycznych. Prześladowania na niebywałą skalę są wymierzone w kanoniczną Ukraińską Cerkiew Prawosławną. Jej kapłani i parafianie praktycznie codziennie stykają się z przejawami przemocy, nienawiści i próbami przejęcia świątyń siłą. Jest do tego w pośpiechu dostosowywana baza ustawodawcza. Kraj stoi na krawędzi rozłamu religijnego. Najsmutniejsze w tej sytuacji jest to, że ostatnimi czasy coraz bardziej uwidacznia się dążenie szeregu państw członkowskich do popychania Ukrainy w stronę tej krawędzi, również poprzez rażące ingerencje w sprawy cerkwi. Struktury profilowe OBWE, łącznie z jej Specjalną Misją Monitoringową na Ukrainie, powinny skupić swoją uwagę na tych kwestiach.
Liczymy również na to, że ci, którzy usilnie promują ideę „autokefalii” na Ukrainie, którzy uparcie dążą do jeszcze większego rozłamu w narodzie ukraińskim, w końcu oprzytomnieją. Ten krok może mieć katastrofalne skutki. Jest to nasze wezwanie skierowane nie tylko do władz kijowskich, lecz również do ich zagranicznych kuratorów.
Pani Dyrektor!
Swoboda przemieszczania się i wolność słowa były do niedawna dla państw członkowskich główną podstawą naszej Organizacji. Jednak widocznie nie dla wszystkich, biorąc pod uwagę politykę USA, krajów Unii Europejskiej i szeregu innych państw, dla których korzystanie z tych praw przez mieszkańców Krymu jest pretekstem do wymierzania im zbiorowej kary. Taka praktyka to ewidentna dyskryminacja i stoi w sprzeczności z zobowiązaniami OBWE.
Pani Dyrektor!
W toku Narady sporo już powiedziano na temat konieczności konsekwentnego przeciwdziałania nieuczciwym próbom fałszowania i rewidowania historii, w tym historii drugiej wojny światowej, która pochłonęła życie wielu milionów ludzi. Na tym tle niepokoi stanowisko USA, Kanady, Unii Europejskiej, łącznie z krajami nadbałtyckimi, a tym bardziej Ukrainy w stosunku do aktów gloryfikacji nazizmu i jego zwolenników, pochodów weteranów „Waffen-SS”, heroizacji kolaboracjonistów i takich organizacji jak OUN i UPA, przejawów neonazizmu i radykalnego nacjonalizmu oraz publikacji literatury nazistowskiej.
Na obszarze OBWE aktualne pozostają inne problemy systemowe – nielegalna migracja i handel ludźmi, wzrost przejawów rasizmu, nietolerancji i neonazizmu, naruszenia praw dzieci i wolności wyznania, a także ucisk mniejszości narodowych i dziennikarzy. Palące są kwestie migracji, szczególnie w kontekście wydarzeń na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. Jak wiadomo, przyczyną pojawienia się tych problemów w naszej agendzie były nieodpowiedzialne działania Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników mające na celu obalenie niewygodnych dla nich reżymów politycznych w tym regionie. Teraz kraje te wzywają nas, żeby dzielić z nimi odpowiedzialność.
Należy również wzmagać wysiłki w zakresie walki z antysemityzmem, nietolerancją i dyskryminacją w stosunku do chrześcijan i muzułmanów. Trzeba to robić kompleksowo i w oparciu o zasadę konsensusu. Decyzja posiedzenia Rady Ministerialnej OBWE 2014 z Bazylei powinna być punktem orientacyjnym do przyjęcia poszczególnych deklaracji w zakresie walki z nietolerancją i dyskryminacją wobec chrześcijan i muzułmanów.
Pani Dyrektor!
Na zakończenie chcielibyśmy poruszyć kwestie organizacyjne i prawne naszej Narady. Przypomnę, że jej agenda nie została uchwalona przez Stałą Radę, jak tego jednoznacznie wymaga procedura. Niemniej jednak włoscy przewodniczący, a także kierownictwo ODIHR postanowili przeprowadzić Naradę pomimo wszystkich jawnie negatywnych skutków tego kroku – zarówno dla kolejnych przewodnictw, jak i dla całego funkcjonowania Organizacji i jej struktur.
Podejrzewamy, że jest z tym w dużym stopniu związany również bojkot Narady przez poszczególne państwa członkowskie, który obserwujemy już od trzech lat. Sytuacja jest niepokojąca i nie da się jej długo ignorować, również w drodze podejmowania niezgodnych z prawem uchwał.
To wszystko po raz kolejny podkreśla wyraźnie dojrzałą już konieczność przeprowadzenia poważnej reformy w pracach ODIHR i innych struktur wykonawczych OBWE. Oczekujemy od nich intensyfikacji i poprawy jakości wysiłków wkładanych w rozwiązanie problemów istniejących w całej przestrzeni OBWE.
Pani Dyrektor!
Jesteśmy przekonani, że zadaniem OBWE jest wniesienie użytecznego wkładu we współpracę międzynarodową w wymiarze ludzkim i że zadanie to uda się zrealizować. Potwierdzamy naszą gotowość do aktywnego współdziałania ze wszystkimi konstruktywnie nastawionymi siłami. Równoprawny i oparty na wzajemnym szacunku dialog i zbiorowe podejmowanie decyzji zgodnie z zasadą konsensusu są podstawą skuteczności i zasadności istnienia naszej Organizacji.
Dziękuję za uwagę.