Aktualności
Ze stenogramu briefingu oficjalnego przedstawiciela MSZ Rosji Marii Zakharovej, Moskwa, 13 września 2018 roku
O układzie monachijskim
Tego roku przypada 80. rocznica podpisania układu monachijskiego z 29 września 1938 roku – jednego z najtragiczniejszych wydarzeń poprzedzających Drugą Wojnę Światową. Tego dnia liderzy nazistowskich Niemiec, faszystowskich Włoch, Wielkiej Brytanii i Francji usankcjonowali rozbiór Czechosłowacji, co doprowadziło do jej likwidacji jako samodzielnego państwa.
ZSSR był jedynym krajem, gotowym przeciwstawić się nazizmowi i stanąć w obronie Czechosłowacji zgodnie ze swymi zobowiązaniami (umowy o wzajemnej pomocy z 1935 roku z Francją i Czechosłowacją). Jednak, jak wszystkim dobrze wiadomo, Londyn i Paryż wywarły najsilniejszy nacisk na Pragę dlatego, żeby ona zrezygnowała z oporu i nie skorzystała z pomocy ZSSR.
Nader nieładną rolę w kryzysie czechosłowackim odegrała Polska, która razem z Niemcami uczestniczyła w rozbiorze Czechosłowacji. Analogicznie zachowały się Węgry.
Dzisiaj, w epoce globalizacji, kiedy ludzkość ma do czynienia z nowymi wezwaniami, zagrażającymi samemu jej istnieniu, temat zmowy monachijskiej brzmi jak najbardziej aktualnie, stanowiąc przedmiot bacznej uwagi ze strony nie tylko uczonych-historyków, lecz również bardzo szerokich kręgów wspólnoty światowej. O tym świadczą poświęcone temu tematowi konferencje naukowo-praktyczne, wystawy historyko-dokumentalne i inne przedsięwzięcia.
Niestety, należy uznać, że obecnie także nie wszyscy rozumieją, że amoralne decyzje polityczne, otwarte łamanie przepisów prawa międzynarodowego i ogólnie przyjętych zasad etycznych prędzej czy później doprowadzą do rezultatu, który jest odwrotnym od zamierzonego i obraca się przeciwko swoim „autorom”.
Lekcje z Monachium mówią o konieczności ukształtowania współczesnego systemu bezpieczeństwa międzynarodowego, wykluczającego dominację i dyktat poszczególnych państw, o tym, że to bezpieczeństwo jest niepodzielne i nie może być zapewnione czyimś kosztem, o tym, że osiągnąć ten cel można tylko wspólnymi wysiłkami.