Aktualności

Powrót

Ze stenogramu briefingu oficjalnego przedstawiciela MSZ Rosji Marii Zakharovej, Swietłogorsk, 15 sierpnia 2018 roku

Pytanie: Jak przeciwstawiać się wandalizmowi państwowemu w Polsce wobec pomników żołnierzy radzieckich? Jak Pani ocenia pomysł stworzenia, nie bez wsparcia ze strony państwa, szczegółowej mapy cyfrowej, na której zostaną zaznaczone wszystkie pomniki w Polsce, w tym zburzone i „zapomniane”, zawierającej multimedialne opisy, która będzie do pobrania na gadżety? W jakim stopniu to może zdewaluować próby władz polskich wymazania wspólnej pamięci?

Odpowiedź: Nie jestem pewna odnośnie możliwości pobrania na gadżety, w tym również tego, że to zmieni podejście miejscowych władz. Całkowicie popieram Pana pomysł. Wydaje mi się, że on jest już opracowywany, przynajmniej, my ze swojej strony robimy dla tego wszystko. Po pierwsze, to tworzenie bazy danych, wirtualnej mapy pomników, które znajdują się na terytorium Europy (być może i szerzej), gdzie toczyły się zacięte walki o wyzwolenie krajów i narodów. Po drugie, rozmawialiśmy dzisiaj o tym z uczestnikami „Baltarteku”, analogiczne pomysły zgłaszała również młodzież.

Myślę, że koniecznie musimy to zrealizować. Przy tym nie tylko na szczeblu państwowym, ale także obowiązkowo w kooperacji ze społeczeństwem obywatelskim. Nie powinno to być tym, co idzie „z góry”, czymś w rodzaju przymusu, to musi być wspólna praca. Jesteśmy gotowi do udzielenia każdej niezbędnej pomocy w tym celu.

Chcę powiedzieć, że oprócz innych Departament informacji i prasy MSZ został inicjatorem zawarcia specjalnej umowy między Ministerstwem Spraw Zagranicznych i Rosyjskim Towarzystwem Wojenno-Historycznym. Podjęliśmy bardzo aktywną pracę, związaną z niedopuszczeniem wandalizmu i przepisywaniem historii, wspieraniem zdrowych sił, które występują za zachowanie pomników. Teraz mamy odpowiednią umowę z Rosyjskim Towarzystwem Wojenno-Historycznym, które właśnie zajmuje się tą problematyką.

W konkretnej płaszczyźnie robimy dosłownie wszystko. Prawie co tydzień wygłaszamy oświadczenia, które stanowią kontynuację pracy ambasad, pozostających w kontakcie z krajem pobytu. Są to również noty protestacyjne (naprawdę, skuteczna rzecz), prowadzenie rozmów o zachowaniu nienaruszalnego stanu i niedopuszczeniu wandalizmu.

Mamy nadzieje, że nasze niejednokrotne przypomnienia niektórym stolicom w formie odpowiedzi na ich pytanie „jak możemy zapobiec wandalizmowi”, w końcu, zostaną zrozumiane, przynajmniej, taka tendencja istnieje. Współczesne środki techniczne pozwalają na instalowanie web kamer, jak w przypadku innych obiektów, które będą rejestrować naruszenia, co umożliwi przeprowadzenie śledztwa w sprawie tych naruszeń. Ludzie, w głowie których rodzą się podobne agresywne pomysły, stukrotnie zastanowią się, czy czynić to, czy nie. Jeżeli oni znajdą się w obiektywie kamery, to wszystko od razu będzie oddane do dyspozycji policji. Biorąc pod uwagę to, że wszystkie miasta i bez tego są już wyposażone w kamery, namierzyć sprawców będzie jeszcze prościej.

Nalegamy na wszczęcie odpowiednich postępowań karnych, jeżeli chodzi o akty wandalizmu, zapłatę odszkodowania, i oczywiście, pracujemy ze społeczeństwem obywatelskim „na miejscu”. Na przykład, to jest Polak Jerzy Tyc, który już zasłynął, prowadzi on skrupulatną pracę w celu rekonstrukcji pomników, zbiera pieniądze. Pomagamy mu moralnie, na jego prośbę. Pracujemy wspólnie nie w celu wywarcia wpływu na sytuację, jak się nam przypisuje, lecz dlatego, żeby „na miejscu”, w Polsce, pomniki żołnierzy radzieckich, którzy nie mieli nic wspólnego z polityką, po prostu poświęcali swoje życia, żeby inni żyli, zostały zachowane, żeby praca była prowadzona. Tym bardziej, że my widzimy szczerze dążenie do całej tej pracy i ludzi, którzy są jego pomocnikami, kolegami w tej kwestii.

Oczywiście jest to jeszcze kwestia publikacji materiałów, prowadzenia odpowiednich stron na ten temat. Tym się też zajmujemy.